Rzucanie i podnoszenie kotwicy na morzu ...

Next

RZUCANIE KOTWICY

1. Sprawdzamy prognozę pogody, czego w nocy możemy się spodziewać.

2. Wybieramy odpowiednią zatokę na mapie, gdzie możemy kotwiczyć.

3. Stajemy pod wiatr, rzucamy kotwicę w odpowiedniej, bezpiecznej odległości od brzegu i głębokości nie przekraczającej klikunastu metrów, wydajemy odpowiednią ilość łańcucha, zwykle między 4 a 6 razy głębokość wody. To wszystko zawsze przy włączonym silniku, ze względu na ładowanie akumulatorów i windę kotwiczną.

4. Cofamy jachtem do tyłu aby naprężyć łańcuch i pociągnąć kotwicę po dnie i poczuć czy będzie ona w tym miejscu dobrze trzymać. Jeśli dobrze trzyma zostajemy, jeśli nie, wyciągamy kotwicę i próbujemy ją rzucic w innym miejscu, powtarzając wszystkie kolejne czynności.

5. Jeśli chcemy stanąć na kotwicy blisko brzegu, przywiązując sie do niego cumą rufową, dajmy jeszcze więcej łańcucha. Jeśli w nocy zerwie się silny wiatr dopychający nas do brzegu, będą kłopoty. Zamiast walczyć po nocy i stresować niedoświadczoną załogę, lepiej wcześniej dobrze to zorganizować. Co innego jeśli jest to szkolenie żeglarskie z nocnymi zajęciami. Załoga będzie zachwycona.  :)

6. Nie zapominajmy o bezpieczeństwie. Niech zawsze na kotwicy, drabinka do wody, będzie opuszczona. Korzystajmy z funkcji alarmu kotwicznego, na mapie elektronicznej, wykorzystującego obliczanie naszej pozycji przez GPS. Zapalajmy zawsze na noc światło kotwiczne. Pilnujmy aby załodze i jachtowi nic złego się nie stało. Motywujmy załogę do wspólnego zachowania szczególnej ostrożności, na pewno będą mieli większą satysfakcję z żeglowania.

PODNOSZENIE KOTWICY

1. Zwykle wystarczy wybierać luz łańcucha i jacht sam zbliży się do kotwicy. Nie należy ciągnąć jachtu na windzie kotwicznej. Kończy się to zwykle spaleniem bezpiecznika lub zepsuciem windy. Jeśli jest silny wiatr należy poprosić sternika o powolne podpływanie bliżej kotwicy.

2. Częstym, poważnym problemem jest złe układanie się wyciągniętego już z wody łańcucha. Może to spowodować poważne zablokowanie windy kotwicznej. Obserwujmy jak układa się łańcuch. Słuchajmy silnika windy kotwicznej czy nagle nie zaczyna dramatycznie jęczeć w wyniku zbyt dużego obciążenia.

3. Kolejnym problemem z jakim się często spotykamy to słaba komunikacja sternika z załogą obsługującą kotwicę. Załoga powinna być świadoma, że hałas windy kotwicznej negatywnie wpływa na wzajemną słyszalność. Stąd też należy często na chwilę, na sternika spoglądać a komunikując się z nim należy zwracać się na chwilę w jego kierunku. Chyba, że chce się pogadać tylko z samą kotwicą, wtedy to co innego. Dobre załogi radzą sobie z kotwicą bez jednego słowa, przy pomocy kliku gestów.

4. Po wciągnieciu kotwicy należy ją bezwzględnie zabezpieczyć przed samodzielnym wypadnięciem do wody w czasie płynięcia.

Film szkoleniowy na temat rzucania kotwicy jest w przygotowaniu.

Zapraszam do opisania własnych przygód z kotwicą poniżej. Bardzo chętnie odpowiem również na wszystkie Wasze pytania.


Klub Morski Sailing Whale © | Mapa strony