Rejs Turcja 2011. Jak powiedział Pompejusz "Navigare necesse est, vivere non est necesse"

To był mój pierwszy rejs. Miałam same wątpliwości. Jestem typem samotnika, a tu - 12 osób na jachcie. Lubię czuć grunt pod nogami, a tu głębiny morskie. Nie umiem dobrze pływać, a tu do dna kilka dobrych metrów. A jak było? Fantastycznie. Ludzie przemili, weseli. Skipper - nie dosyć, że świetny fachowiec, to jeszcze inteligentny i dowcipny. Morze wspaniałe, widoki przepiękne. Wiatr rozwiewa smutek. Fale rozpryskują niepokój.  Słońce rozświetla marzenia. Morze wypełnia duszę radością. Nie zauważasz kiedy stajesz się szczęśliwy.

Może Pompejusz miał rację mówiąc "Navigare necesse est, vivere non est necesse"? Może i tak, ale ja wiem na pewno, że od tego rejsu żeglowanie będzie stałym punktem mojego życia, gdyż po prostu dla mnie "vivere est navigare", a żeglować będę z Adamem.

Monika z Warszawy

Dołączamy się Moniko do Twojej opinii. Doskonale to ujęłaś. Pompejusz miał rację mówiąc "Navigare necesse est, vivere non est necesse"!!! Ten rejs był wspaniały pod każdym względem. Na pewno warto pływać z klubem SAILING WHALE.

Lucyna i Jan z Zielonej Góry

Klub Morski Sailing Whale © | Mapa strony